Trochę wierszy Juliana Tuwima

powrót

 

Deszczyk

Jak wesoły milion drobnych, wilgnych muszek, Jakby z worków szarych mokry, mżący maczek, Sypie się i skacze dżdżu wodnisty puszek, Rośny pył jesienny, siwy kapuśniaczek. Słabe to, maleńkie, ledwo samo kropi, Nawet w blachy bębnić nie potrafi jeszcze, Ot, młodziutki deszczyk, fruwające kropki, Co by strasznie chciały być dorosłym deszczem. Chciałyby ulewą lunąć w gromkiej burzy, Miasto siec na ukos chlustającą chłosta, W rynnach się rozpluskać, rozlać się w kałuży, Szyby dziobać łzawą i zawiłą ospą... Tak to sobie marzy kapaninka biedna, Sił ostatkiem pusząc się w ostatnim dreszczu... Lecz cóż? Spójrz: na drucie jeździ kropla jedna. Już ją wróbel strząsnął. Już po całym deszczu.

Julian Tuwim


up

[Strona główna] [Coś dla smutnych] [Coś dla romantyków] [Coś dla zapracowanych] [How do you do ?]
[Coś dla dzieci] [Coś dla solenizantów] [Coś dla myślicieli] [Coś o mnie] [Polecam]

Copyright 2004 Webmaster (c) ALABART